Witam wszystkich,
Zarejestrowałam się na tym forum bo bardzo chciałabym uzyskać kilku porad zrzucić kilka kilogramów. Mam najwiekszy problem z tym, jak w ogóle zacząć ćwiczyć, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Wiecie siedząca praca, mało ruchu i nie chce ze względu choćby na to forsować organizmu. Pomóżcie proszę co mam zacząć robić na początek.
Na poczatek z tego co slyszałam to naley sie rozruszac troche tzn jakas rekreacyjna jazda na rowerze lub basen ze znajomymi bez jakiegos forsowania dopiero po pewnym czasie mozna zwiększyc obroty .A najlepiej jak mozesz sobie na to pozwolic to skonsultuj sie z jakims trenerem.
Najlepiej moim zdaniem sie porozciągać w domu przez kilka dni. A potem powinno pójść z ćwiczeniami innym łatwiej. Ja tak miała jak zaczełam na pilates chodzić. W domu przez cały tydzień ćwiczyłam na stepperze a potem na pilates sie zapisałam. Za miesiać idę na aerobik, żeby dołożyc do moich ćwiczeń troche więcej.
Stepper albo rowerek stacjonarny. To jest moja recepta na początek walki z kilogramami. Za bardzo się nie zmęczysz nie musisz wychodzic z domu. Przyjemnie i wygodnie
A może kup sobie zestaw do ćwiczeń w domu- skakankę, matę i taśmę elastyczną. Tanio i bezpiecznie:) i koniecznie spodenki neoprenowe, szybciej w nich spalisz tłuszcz.
Ja przez pierwsze kilka dni zafundowłam sobie intensywne spacery i duz naprawde duzo rozciągania, lepiej zacząc od nizszego pułapu niz przedobrzyc i pozniej załowac..
Też mam taki problem jak autorka wątku :) Sprzet domowy odradzam, bo potem się kurzy nieużywany - lepiej porobić ćwiczenia domowe we własnym zakresie, tak jak robi to HouseGirl. Z 20-30 minut i jest się zadowolonym z efektywnie spędzonego czasu bez karnetu na siłownię.