Ostatnio czytałam, że nie powinno się rezygnować z kolacji. Do tej pory przekonana byłam, że wieczorne jedzenie jest nieskazane. Sama już nie wiem...A wy jecie kolacje? Macie jakieś pomysły na lekkostrawny posiłek?
Kwiatku! Nie powinnaś rezygnować z kolacji. Ostatni posiłek zjedz 2-3 godziny przed snem. Ja przez jakiś czas, kiedy pracowałam do wieczora, jadłam obiado-kolację i to był błąd. Potem nie mogłam zasnąć z przejedzenia. Teraz jem lekkostrawne kolacje ok. 19. Twoja kolacja powinna być bogata w owoce i produkty mleczne( np. jogurt z płatkami , koktajl mleczno-owocowy, czy chleb razowy z twarożkiem z warzywami, plasterkiem szynki).Najlepiej wypij do tego szklankę wody lub soku owocowego. Nie pij mocnej herbaty, bo potem ciężko zasnąć:)
Ja nie mam czasu na przygotowywanie niskokalorycznych kolacji.Ostatnio zaczęłam pić koktajl waniliowy, który mi w zupełności wystarcza. Nie tracę czasu i zaspokajam głód. Wiem, że są też inne smaki: truskawkowy, bananowy i kakaowy. Co kto lubi:))
Nie pij mocnej herbaty, bo potem ciężko zasnąć:)
Ja polecam na wieczór do kolacji herbatki ziołowe tj. mięta, melisa, rumianek, owies. Działają łagodząco, uspokajają przed snem ,a przy okazji ułatwiają trawienie i wpływają na wyciszenie się organizmu. Powinnaś unikać produktów , które zawierają kawasy tłuszczowe, tj. ser żółty (uwielbiam, ale niestety tylko na śniadanie), mięso czerwone czy tłustych produktów mlecznych.
A ja uwielbiam na kolację sałatkę - kapustę pekińską kroję w paseczki, do tego dodaję kawałki tuńczyka, ogórki, pomidory, odrobinę pieprzu, soku z cytryny i jogurtu naturalnego = pycha.
O albo też uwielbiam plasterki wędzonego łososia, skropione lekko sokiem z cytryny i do tego plasterki awokado.