1. Przez 6 miesięcy żadnych ćwiczeń brzucha - po 6 miesiącach konsultacja stanu blizny, jeśli wszystko będzie ok, możesz wrócić spokojnie do treningów (uważając oczywiście na wszelkie podskoki i inne obciążenia 'wnętrzności' ;))
2. W tej chwili - chód, stepper, orbiterek - jak najbardziej wskazane. Bieg - jeśli pozwoli Ci na to lekarz (zależy od tempa powrotu do formy, ale po 3 miesiącach powinno być już ok)
3. Oczywiście bardzo wskazane pływanie - wszelkie formy.
4. Zestaw ćwiczeń - np. [http://www.2bfit.prv.pl/] "TRENING A CIĄŻA" - tylko koniecznie wyłączając ćwiczenia angażujące brzuch.
5. Biust - niezbędne ćwiczenia izometryczne, regularne masaże i kremowanie (oczywiście omijając jadalne części ;)). Przy odpowiednim ich traktowaniu spokojnie wrócą do formy i nawet długie karmienie nie będzie im straszne :)
To ze od lekarza dostałaś zielone światło nie znaczy że masz pędem lecieć i ćwiczyć jak oszalała- przestrzegam bo sama \\\"dorobiłam się\\\" przepukliny w miejscu cięcia.. Czasem powrót do dawnej sylwetki niech trwa dłużej ale z rozsądkiem. Plaski brzuch nie jest najważniejszy w szczególności gdy ma go \\\"zdobić wystający wór\\\". Stawiaj na spacery, rower itp. Pozdrawiam
Jaki rower? Przy dwumiesięcznym maleństwie? Spacery poprawią kondycję, ale nie wygląd. Nie planuje się specjalnie przemęczać, ale muszę zacząć coś robić z brzuchem, wiem, że im dłużej będzie taki stan, tym trudniej będzie go zmienić.
Wiesz mowie ci jak może być. Decyzja należy do ciebie. Nie jesteś jedyną matką która ma nawał obowiązków i wystający brzuch. Nie miej pretensji do nikogo. Ale czasem warto poczekać do tych 6 miesięcy. to zacznij od ćwiczeń izometrycnych.
Gimnastyka izometryczna
Gimnastyka izometrycznaNasze czasy nie mają czasu, a trening izometryczny to coś wprost wymarzonego dla wiecznie spieszących się ludzi. Nie wymaga wiele czasu i miejsca do ćwiczeń, można ćwiczyć dosłownie wszędzie; w łóżku, w łazience, w biurze, w drodze do pracy, w windzie a nawet u fryzjera czy dentysty. Ćwiczyć może i babcia i wnuczka. Nie potrzebny jest żaden sprzęt, wydatki czy wysiłek, jedyne co jest potrzebne to konsekwencja i dobra wola.
A w dodatku na ćwiczenia potrzeba dziennie najwyżej 90 sekund. Chyba nie powiesz, że nie znajdziesz 90 sekund na przywrócenie mięśniom prężności, sprawności i elastyczności, nie mówiąc o samopoczuciu?
Ćwiczenia izometryczne mają w swoim programie treningu nawet zawodnicy olimpijscy i kosmonauci, więc muszą być skuteczne. Nie odkładaj więc decyzji rozpoczęcia treningu izometrycznego do jutra. Jutro będziesz o jeden dzień starsza. Zacznij już dzisiaj.
Oto kilka wskazówek istotnych dla treningu izometrycznego.
*
Wykonuj każde ćwiczenie przy stuprocentowym nakładzie siły.
*
Oddychaj spokojnie podczas ćwiczenia.
*
Każde ćwiczenie ma trwać sześć sekund.
*
Nie napinaj nigdy mięśni zrywami.
*
Opór przeciwstawiany mięśniom musi być tak duży, żeby wykluczał wszelki ruch.
Anira wiem że jest ci ciężko patrzeć na siebie a w szczególności na swój brzuch który nie wiedzieć czemu żyje własnym życiem. Wiem ze chciałbyś wyglądać jak przed ciążą ale proszę weź trochę na wstrzymanie.Nie chce być złośliwa a widzę że tak mnie odbierasz. Wiem co sama przeszłam i wiem czego się przez to nabawiłam.
Musisz sobie uświadomić jedno że przeszłaś poważną operację w obrębie jamy brzusznej, przecięciu uległy mięśnie, tkanki więzadła itp. Gojenie wymaga czasu. A tym bardziej wygląd brzucha pozostawia wiele do życzenia. Twój brzuch wróci do normy ale na to trzeba czasu i cierpliwości, bo możesz sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Twój brzuch rozciągał się przez 9 miesięcy daj sobie tyle czasu na powrót do formy.
Zacznij od wciągania brzucha -wiem wydaje ci się to głupie ale po 2 tygodniach zobaczysz różnice a między czasie przekonasz się jak na to reaguje blizna. I co ważniejsze możesz o robić wszędzie nawet na spacerze. pozdrawiam
Ja nie chcę efektów jutro. Ale by były jakieś efekty coś trzeba robić.
Nie mam kompleksu wyglądu sprzed ciąży, bo ważę obecnie tyle, co przed ciążą (a nawet ciut mniej). Z powodu mojej własnej nadwagi/otyłości walczę z sobą. I uwierz mi nie robię nic siłowo.
Raczej nie można powiedzieć, że wprowadziłam dietę. Tak naprawdę na razie staram się tylko (lub aż) zmienić nawyki żywieniowe. A co do ćwiczeń... Na razie czytam, pytam. Jestem po konsultacji z ginekologiem prowadzącym, a przed rozmową z rehabilitantem (bo taką planuję). A na razie robię kilka brzuszków, skłonów, wymachów nogami.