Macie wirusa opryszczki? Jak sobie radzicie z nim jak się uaktywni? Plastry czy maści? Wiecie jak go uśpić żeby nie mieć notorycznych problemów z opryszczką? Piszcie jakie są wasze sposoby.
jak miałaś raz to teraz nawroty bedą stale :) nie ma się go wyplenic... polecam udać się do apteki i tak jest mnóstwo specyfików na ten problem. Pasta do zębów ani maść cynkowa nie pomagają... :(
Jakiś czas temu dostałam od lekarza receptę na lek..nie pamiętam dokładnie co to było, ale na pewno nie heviran, bo heviran biorę teraz i jakoś nie czuję, aby działał tak jak poprzedni. W każdym bądź razie ostatnio po zjedzeniu całego opakowaniu nie miałam opryszczki przez ponad rok! Także warto spytać lekarza o tabletki, które ten wirus blokują. A póki co..gdy już zaatakuje mnie opryszczka stosuję maści typu zovirax, heviran..i całe stado innych dostępnych bez recepty w aptece. Dodatkowo nawilżam usta, aby ich przesadnie nie wysuszyć. Ostatnio bardzo pomogła mi maść cynkowa- co mile mnie zaskoczyło, gdyż sceptycznie podchodziłam do tej maści. Na pewno odradzam stosowania czegoś takiego jak "przypalanie" opryszczki wacikiem nasączonym spirytusem!! Pozostają blizny- sama mam dwie.. Czytałam, że przykładanie cebuli również powoduje, że pozostają blizny- ciemniejsze place na ustach. Przyklejanie plastrów..mi nie pomaga- ostatnio gdy odklejałam taki plaster zerwałam cały strupek- baaardzo bolało i leciała krew:((, ale każdy jest inny. Powodzenia!
Tak jak napisała kasia, opryszczkę powoduje wirus którego nosimy w sobie :/ jak organizm jest osłabiony np. przewieje nas to wirus atakuje. Nie jestem pewna, ale chyba są jakieś metody aby się pozbyć go raz na zawsze ( polecam konsultację z lekarzem pierwszego kontaktu, on będzie bardziej kompetentny w tej kwestii ). Natomiast co do doraźnych sposobów walki z opryszczką to środków jest mnóstwo to fakt, ale nie wszystkie są dobre. Zdecydowanie najlepszy jest hascovir. Zawsze noszę go ze sobą w torebce i jak poczuję, że opryszczka zaczyna atakować to smaruję. Cenowo też wychodzi korzystnie, ja go kupuję w aptece za grosze w łódzkim centrum handlowym manufaktura
Green4 - jak jeszcze nie miałaś, to znaczy, że nie masz w sobie wirusa. Ja miewam od czasu do czasu, ale jak czuję, że coś mi zaczyna wychodzić, to smaruję jakimś zoviraxem czy hascovirem (działają tak samo). Często przy przeziębieniach mi wychodzi... Ciekawe, czy faktycznie jest sposób, żeby pozbyć się wirusa raz na zawsze, na przykład mój chłopak nigdy nie miał, a przecież łatwo mógłby się ode mnie zarazić, skoro ja tego wirusa mam...