walka z nadwagą:)

Idź do strony 1 2

Wiadomość

martucha

 Avatar

Dołączył: 13:23 @ 22/03/2011

Miasto: -

Punkty: 3281

Listów: 196

Wiosna zbliża się wielkimi krokami a zimowe zapasy tkanki tłuszczowej sprawiają, że czujesz się ociężała? Stajesz przed lustrem i widzisz, że masz wiele do zrobienia? Nie masz nikogo, kto mógłby Cię wspierać w walce z nadwagą, motywować do działania?
Pociesz się, że nie jesteś sama! Efekty odchudzania zależą przede wszystkim od determinacji i konsekwencji osoby rozpoczynającej walkę z nadwagą. Nie sztuką jest krótkotrwałe ograniczenie jedzenia do minimum, ale odnalezienie sposobu na to, by bez wielkich wyrzeczeń trwale i zdrowo schudnąćaga, to problem, z którym każdego dnia próbuje uporać się bardzo wiele osób..

Green4

Dołączył: 17:14 @ 19/02/2011

Miasto: -

Punkty: 2020

Listów: 94

Tak to prawda... Mam to samo :(

treneiro

Dołączył: 13:43 @ 13/06/2011

Miasto: -

Punkty: 80

Listów: 17

U mnie też nie najlepiej :( Ale biorę się za siebie. Przesiadłem się z tramwaju na rower i jeżdżę do pracy :)

pyszczka

Dołączył: 20:35 @ 06/07/2011

Miasto: -

Punkty: 10

Listów: 2

Witam.. mam nadzieje ze mozna sie przyłączyć długo zajeło mi znalezienie.. forum które jest aktywne ;-) ale wkoncu was znalazłam.. mam nadzieje ze jakos pojdzie łatwiej.. mi z wami.. walcze z moimi kilogramami dosc długo.. nigdy nie bylam szczupła ,kilka lat temu wyjechalam za granice i sie zaczeło ..;/ przywaliłam do 80 kg... potem schudłam do 70 .. a dzisiaj waze 76 ;/ wahania wagi mnie wykoncza postanowilam wziac sie mocno za siebie... bo je sie ze bede tyła i tyła a wiem ze potrafie utyc jeszcze bardziej..nie wprowadziłam zadnej głodówki.. moje odchdzanie zaczeło sie dziaiaj...rano zjadłam sałatkę wocową na śniadanie.. potem jakis jogurt,. na obiad zjadłam tez sałatke owocowa bo dzis u mnie bylo bardzo gorąco... wiec zawsze mam ochote na owoce.. potem jakis banan a na kolacje..bo staram sie jesc np o 18:00 18:30 ostatni raz...mam nadzieje ze pojdzie mi jakos...moj mezulek mnie wspiera.. musze sie pochwalic ze nawet dzisiaj nie skusiłam sie na ciachoo choc wygladało przepysznie :((((( staram sie zamieniac słodkosci na cos zdrowego.. niewiem co jeszcze mogę zrobic.. chciałabym zrzucic tak do 67 66 kg... nie jem makaranow...,ziemniakow....,nie słodze...(juz dłuzszy czas teraz doszło to co napisałam moja niby dieta) czy ktos ma jakies sugestie.. prosze was o wsparcie.pozdrawiam

wanilliowa33

Dołączył: 09:47 @ 07/07/2011

Miasto: -

Punkty: 30

Listów: 3

:)

Wszystko sie da jeśli sa checi ..ja sie mocno zawiesiłam na pare lat - i na efekty nie trzeba było długo czekac - 117 kg przy wzroscie 180 cm ..
Nic nie było w stanie mnie zmotywowac do zmian - polubiłam te kilogramy i wmawiałam sobie ze nie każdy musi byc szczupły :)))
Az w koncu organizm sie zbuntował ..zaczeło sie bieganie po lekarzach bo to boli ..tamto puchnie..tam gdzies strzyka ..
Trafiłam na pana doktora ktory wprost bez jakis tam pieknych słowek wyłozył karty na stół ..zawstydził mnie chyba troche ,poczułam sie jak dziecko wykradajace potajemnie cukierki ..

Chyba potrzebowałam takiego kopa..mineło od tej rozmowy 10 tyg - waga 96 kg ..21 kg zeszło ..poczułam sie lżej ..jakby ktos mi załozył skrzydła ..niesamowite uczucie ;)

Nie dietuje ,nie wspomagam sie tabletkami ,nie wierze w cuda - tylko w siebie i w swoja siłe .
Przygladam sie sobie teraz z zaciekawieniem - wciagneło mnie to zbijanie wagi ..czuje sie dosłownie jak w nałogu :)

Jeszcze 15 kg i dluga walka aby wytrwac ..da sie rade bo ja nie Ja to kto ? :)

Zycze wam wszystkim tyle zapału ile ja mam go dzis - nawet nie wiem gdzie ja go skrywalam tyle lat ..ale czy to wazne ? Trzeba chciec - wziasc sie z tymi tłuszczem za bary i połozyc go na deski ..:)

Powodzenia

Mamanika

Dołączył: 19:13 @ 14/05/2011

Miasto: -

Punkty: 120

Listów: 7

Gratulacje!!A jak to zrobiłaś ? Te 21kg w 10 tygodni ja próbuje od 8 tyg i dopiero zrzuciłam 8kg a powinnam zrzucić właśnie z 25kg. Powoli się załamuje...czy możesz coś poradzić?

wanilliowa33

Dołączył: 09:47 @ 07/07/2011

Miasto: -

Punkty: 30

Listów: 3

Nie wiem czy ja moge doradzac..
zmieniłam wszystko - zaczelam od kuchni - zero cukru ,pieczywa (tylko chrupkie) makaronow,maki,ziemniakow..nie jem nic smazonego ,tłustego ,no i moj najwiekszy nałog Coca Cola rowniez poszedł na boczek :) Pozeram grapefruty czerwone..
Wypijam litry wody mineralnej i czerwonej herbatki - mi ona smakuje choc pachnie sianem ;P

No i chyba najwazniejsze ..wylaczylam TV ..wysiadłam z auta ..zaczełam konsekwentnie biegac - 40 min dziennie - jesli moge biegam rano na czczo - ale praca czasem nie pozwala wiec latam wieczorem ale konsekwetnie codziennie ,bez wzgledu czy leje czy upał ..

A po bieganiu jestem tak zmeczona ze nawet nie mam siły myslec o jedzeniu ..i to jest ciekawostka ..;)

martucha

 Avatar

Dołączył: 13:23 @ 22/03/2011

Miasto: -

Punkty: 3281

Listów: 196

No gratuluję sukcesu..

pyszczka

Dołączył: 20:35 @ 06/07/2011

Miasto: -

Punkty: 10

Listów: 2

Ja to własnie jakis czas uwazałam ze wcale zle nie wygladam do mojego ostatniego urlopu z mezem... stwierdziłam ze czas cos dla siebie zrobic.. dla nas... chce sie podobac i czuc swobodnie!!!!kurcze ale fajnie 21 kg w 10 tygodni super efekt...u mnie bez zmian.. jutro chyba pojde pobiegać.. o 8:00 potem wezme prysznic.. i niewiem co dalej mam wolne wiec mogłabym cos zaplanowac.. jedno co wiem by sie nieobrzerać...strasznie u mnie padaaa jutro jak bedzie padało i tak pojde biegac chociaz kawałek...tzn..chociaz z 15- 20 minut pierwszy raz jutro wiec... trzymajcie kciukiii ;-) mam nadzieje ze sie niepoddam.. mam załozenie ze.. do listopada chcialabym schudnac.. kilka kilogramow a dokładnie z 8.. niewiem czy sie uda.. ale wazny bedzie kazdy efekt ... ja tez nie zamierzam stosowac tabletek jakis czy cos.. zdrowa zywnosc i sport :) pozdrawiam walczace :) dobrej nocki :)jutro napisze

kinga2901

Dołączył: 22:43 @ 25/07/2011

Miasto: -

Punkty: 90

Listów: 18

Witam
Na imię mi kinga.Mam 13 lat . Mam 161 cm wzrostu i 61 kg wagi. Nie jestem brzydka, ale mój brzuch mnie przeraża. Od zawsze byłam uświadamiana że jestem gruba. Nie mam chłopaka. wydaje mi się że nie jestem otyła . Nie widać po mnie mojej wagi. Jestem bardziej ubita, mam duzo siły, chętnie ćwiczę, jestem wysportowana. Jednak jest mi bardzo ciężko. Zawzięłam się i od początku wakacji mam dietę , znacz nie jem słodyczy. Co dzień robię 6 waidera i 50 brzuszków. Efektów na wadze nie widać. Czy możliwe że nie tracę na wadze dla tego, bo moja tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie, a one są cieższe. Błagam o pomoc. Co robić??

Idź do strony 1 2

Aby dodać posta musisz się zalogować