Całkowicie wykluczone przez diety nisko-węglowodanowe, ziemniaki zyskały sobie opinię wroga szczupłej sylwetki na początku lat dziewięćdziesiątych
Całkiem możliwe, że ziemniaki są najbardziej mylnie ocenionymi warzywami, jakie mogą pojawić się na Twoim talerzu.Okazuje się bowiem, że umiejętnie włączone do diety odchudzającej, są w stanie w znacznym stopniu przyspieszyć utratę zbędnych kilogramów
Dzieje się to za sprawą zawartego w nich błonnika, który pomaga skutecznie spalać tłuszcz
Oczywiście smażone lub podawane z dodatkiem masła lub śmietany, ziemniaki nie sprawdzą się jako sojusznik odchudzania. Jednak jeżeli je ugotujesz lub upieczesz, sprawisz, że zawarta w nich skrobia wchłonie wodę i napęcznieje.
Po schłodzeniu, część skrobi "skrystalizuje" się do postaci, która nie jest trawiona przez organizm.
Co ciekawe, w przeciwieństwie do innych rodzajów błonnika, skrobia zawarta w ziemniakach fermentuje w jelicie grubym powodując wytwarzanie kwasów tłuszczowych,które mogą blokować zdolność organizmu do spalania węglowowadanów.W ich miejsce organiam spala tłuszcz..
No właśnie zadałam pytanie na temat ziemniaków, bo nie wiedziałam czy po nich się tyje czy nie, bo tyle sprzecznych informacji już usłyszałam a tu takie zaskoczenie :)
Ziemniaki...
można je jeść.
Tak jak i inne węglowodany które są potrzebne w naszej diecie.
Stosowałam diety bezwęglowodanowe, ale one powodowały efekt jojo. Zbilansowana dieta, w której jest odpowiednia ilość białka, węglowodanów i tłuszczy pozwala na jedzenie ziemniaków.
Oczywiście tak jak wyżej napisała Martucha- muszą być one ugotowane (najlepiej na parze bo mają wtedy więcej witamin) lub pieczone.
Mój dietetyk poleca taki o to przepis na danie z ziemniakami i jajkiem sadzonym. http://www.zdroweconieco.pl/ziemniaki-z-jajkiem-sadzonym-i-kefirem.html
chyba każdy, lubi takie danie i może się okazać że jest zdrowe i dietetyczne :)