W Święta nie tyję

admin / komentarzy: 0

kategoria: Artykuły

Już tylko kilka dni zostało do Świąt. W wielu domach przygotowania idą pełną parą. Ale – czy w przedświątecznym zabieganiu mamy czas przygotować swój organizm na ten wyjątkowy okres świąteczny?


Dla osób pozostających na diecie i odchudzających się Święta Bożego Narodzenia to czas nie tyle przyjemności, ile jeszcze większych pokus, a co za tym idzie – ograniczeń i wyrzeczeń. Gdy wokół tyle wyjątkowych potraw (czasem przygotowywanych przecież tylko raz w roku) i kuszących zapachów, trudno utrzymać żelazną dyscyplinę. Czapki z głów wobec tych, którym się to udaje, a dla mniej wytrwałych – kilka praktycznych porad, jak przygotować się do Świąt i jak je przetrwać, aby nie witać Nowego Roku z dodatkowymi kilogramami.

 

Przedświąteczna gonitwa niejednokrotnie sprawia, że w okres Świąt wkraczamy przemęczeni, niewyspani, zestresowani – a wskutek tego ze spowolnionym tempem przemian metabolicznych. Aby utrzymać metabolizm na właściwym poziomie, warto dołożyć starań i dobrze rozplanować przygotowania, tak, aby Święta były dla nas, a nie my dla Świąt. W trosce o kondycję organizmu warto zastosować tzw. pre-toks, czyli prewencyjne odtrucie, dzięki któremu łatwiej będzie nam zmierzyć się z obfitościami świątecznego stołu.

 

Po pierwsze - zadbaj o swoją wątrobę.


Święta Bożego Narodzenia to czas rodzinnych spotkań, wyjątkowych, choć często kalorycznych, potraw i… toastów. Aby uchronić się przed negatywnymi skutkami świątecznego apetytu na smakołyki i alkohol, już teraz zatroszcz się o swoją wątrobę (tym bardziej, że narząd ten jest również odpowiedzialny za metabolizm tłuszczów, więc w okresie Świąt powinien być w szczególnie dobrej formie). Wątrobie pomoże odpowiednia dieta: szpinak, awokado, białe grejpfruty, brzoskwinie i pomarańcze (wszystkie te produkty zawierają glutation – jeden z najważniejszych antyutleniaczy, który redukuje wolne rodniki w wątrobie i zapewnia jej prawidłową pracę). Możesz też zastosować suplementację sylimaryną, która wspomaga produkcję glutationu i nowych komórek wątroby.

 

Po drugie - usuń nadmiar wody z organizmu.


Nikt nie chce zasiadać przy świątecznym stole ze wzdętym brzuchem i opuchniętymi kostkami. Dlatego już teraz ogranicz spożywanie soli i zrezygnuj z jedzenia przetworzonej żywności i fast foodów. Postaw na proste posiłki: owsiankę, chleb razowy z miodem na śniadanie, chude mięso i ryby z ziemniakami, ryżem lub makaronem na obiad. Nie sięgaj po gazowane napoje – zamiast nich wybierz herbatę: najlepiej zieloną, czerwoną lub Rooibos. Wszystkie posiłki spożywaj powoli, dokładnie przeżuwając.

 

Po trzecie - przy świątecznym stole zastosuj kilka sztuczek:


- siadaj do stołu jako ostatnia lub też ostatnia zaczynaj jedzenie – a tempo spożywania posiłku dostosuje do tempa najwolniejszej osoby z towarzystwa,

 

- jedz niewielkie porcje – dzięki temu skosztujesz wszystkich potraw, unikając uczucia przejedzenia i pełnego, ciężkiego brzucha,

 

- nakładaj porcje na mniejszy talerz (badania dowodzą, że większość osób ma kłopot z oszacowaniem kaloryczności posiłku i zjada wszystko, co ma na talerzu, niezależnie od stopnia sytości; mniejsze talerze pozwalają przyswoić o ok. 26% mniej kalorii),

 

- nie usuwaj z talerza „dowodów zbrodni”, czyli pozostałości po jedzeniu, np. ości z ryby – pozostawione, przypominają, że już coś jedliśmy (i ile!), a to ułatwia powstrzymanie się od sięgnięcia po kolejną porcję,

 

- trzymaj się zasady: bez dokładek! (zjadaj tylko tyle, ile na początku miałaś na talerzu),

 

- co do ciast i świątecznych deserów – pamiętaj, że najlepiej smakują pierwsze dwa kęsy – i na nich staraj się poprzestać (reszty właściwie nie warto jeść, bo smakuje podobnie, choć już nie tak dobrze ;)

 

 

Dodaj komentarz

--------------- reklama ---------------

Opinie:

Brak opinii o W Święta nie tyję.

Aby dodać opinię musisz się zalogować