Otyłość w Europie osiągnęła już rozmiary epidemii. Według Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Otyłością, prawie co trzeci mieszkaniec Unii Europejskiej ma nadwagę, a ponad jeden na dziesięć wykazuje objawy kliniczne otyłości. Przeciwdziałanie otyłości i nadwadze staje się więc jednym z największych wyzwań w Europie. W tym roku- 22 maja- po raz pierwszy obchodziliśmy Europejski Dzień Walki z Otyłością.
Jak z otyłością walczy Europa?
Jak do tej pory Norwegia nałożyła podatek na cukier i czekoladę, a Francja podwyższyła VAT na produkty bogate w cukry. W Austrii i Danii obowiązują już ustawy, które ograniczają zawartość tłuszczów trans w artykułach spożywczych do 2 proc.
W Rumunii rząd wprowadza prawo anty fast-foodowe. Postanowił rozprawić się z fanami niezdrowej żywności i, jako pierwszy na świecie, chce obłożyć specjalnym podatkiem tzw. "śmieciowe" jedzenie. Nałożenie akcyzy na produkty bogate w cukry, tłuszcze i sól miałoby doprowadzić do zmiany nawyków żywieniowych mieszkańców kraju. Z kolei hiszpański rząd planuje wprowadzenie zakazu sprzedaży żywności zawierającej zbyt dużo niezdrowych tłuszczów.
Wielka Brytania na czele
Do wniesienia podatku od tłuszczu (prawie 20%) przymierza się także Wielka Brytania, która ma największy odsetek ludzi otyłych. Brytyjczycy posiadają nawet specjalne karetki przystosowane do przewożenia ludzi otyłych. Taka karetka może przewieźć pacjenta nawet o wadze 450kg. Restauracje i bary zostały zobligowane do drukowania w kartach dań obok nazw potraw ich wartości kalorycznych. Uwielbiani przez Brytyjczyków kucharze- telewizyjne gwiazdy będą musiały w swoich programach prezentować zdrowsze alternatywy smacznego jedzenia. Władze ogłosiły, że serwowane w szkołach obiady muszą być zdrowe, pozbawione soli i tłuszczu. Ponadto wszystkie dzieci zostały objęte obowiązkowym programem ważenia, a szkoły podciągnięte do odpowiedzialności za otyłość uczniów. Rząd zabronił dawania i sprzedawania uczniom napojów gazowanych, czekolady, gumy do żucia, cukierków i chipsów. W 2007 roku rząd Wielkiej Brytanii zakazał też reklamowania junk foodów w czasie trwania programów telewizyjnych dla dzieci, a Tygrysek Tony, reklamujący ociekające cukrem płatki śniadaniowe, dostał zakaz występów w telewizji.
Ameryka motywuje grubasów
Lekarze i rząd amerykański organizują liczne kampanie przeciwko otyłości, zachęcają do zbiorowego odchudzania. Amerykanie wybrali dziewięć miast najbardziej zagrożonych otyłością i rozpoczęli wdrażanie w nich programu przekształcania w „zdrowe miasta”. Np. w Manchesterze każdy dostaje specjalne punkty za przychodzenie do szkoły lub pracy na piechotę, a specjalne plakietki elektroniczne odnotowują ilość spalonych kalorii, za które dostają punkty. Oczywiście, w ramach motywacji, punkty wymienić można na nagrody, takie jak: sprzęt sportowy czy… wolny dzień w pracy.
Wciąż jednak ogromną popularnością cieszą się jadłodajnie, w których Amerykanie mogą zjeść dużo, szybko, tanio i …tłusto. Co najgorsze- nie muszą nawet wysiadać z samochodu. Ogromną popularnością cieszą się też restauracje- bufety, w których płaci się określoną kwotę przy wejściu i można jeść wszystko bez żadnych ograniczeń. Jak wiadomo amerykańska mentalność każe jak najlepiej wykorzystać wydane pieniądze.
Japońskie standardy
Także Japonia rozpoczęła walkę z otyłością. Fakt ten zadziwi pewnie wielu, bowiem Japończycy są jednym z najszczuplejszych narodów świata. Na otyłość cierpi zaledwie 4% mieszkańców. Mimo tego, rząd wydał zalecenie, według którego kobiety po czterdziestym roku życia powinny mieć w talii nie więcej niż 90 centymetrów, a mężczyźni – maksymalnie 85. Coraz więcej japońskich firm zaczyna inwestować w karnety na siłownię, basen i inne rodzaje fitness, dbając o zdrowie i kondycję swoich pracowników. Okazuje się, że podatkiem od otyłości zagrożone są zakłady pracy. Firmy starają się zmniejszyć liczbę pracowników zagrożonych otyłością do minimum 10% w ciągu dwóch lat. Jeśli tego nie zrobią będą zobowiązane do płacenia wyższych składek na fundusz zdrowia dla osób starszych.
Pomysłowa Bułgaria
Bułgaria wykazała się dużo większą pomysłowością- w dniu Europejskiego Dnia Walki z Otyłością centra handlowe wyłączyły na kilka dni ruchome schody. Traf chciał, że Dniem Walki z Otyłością była akurat sobota, czyli dzień, w którym większość Bułgarów udaje się do centrów handlowych na zakupy. Klienci zmuszeni byli pokonywać na piechotę wyższe piętra również w następnych dwóch dniach. W akcji uczestniczyli lekarze, którzy tłumaczyli klientom o konieczności aktywności fizycznej.
Co na to Unia?
Europosłowie wydali rozporządzenie, które nakazuje krajom Unii Europejskiej wprowadzenie specjalnych oznakowań na produktach żywnościowych sprzedawanych we wszystkich krajach członkowskich. Umieszczanie informacji o wartości odżywczej ma być jednym ze sposobów walki z epidemią otyłości. Na produktach powinny być informacje o kaloryczności, zawartości tłuszczu, w tym tłuszczów nasyconych, węglowodanów oraz soli. Oprócz tego producenci powinni także informować konsumentów o zawartości protein, błonnika oraz tłuszczów nienasyconych. Zostaną użyte trzy kolory do oznaczania metek: czerwony, bursztynowy i zielony. Zależeć one będą od zawartej w produkcie ilości cukru, tłuszczu oraz soli. Oznakowanie ma ułatwić nam podjęcie decyzji. Rozporządzenie trafi jeszcze pod dyskusję ministrów krajów członkowskich w Radzie UE. Oprócz wprowadzania systemu oznakowań Komisja Europejska ma również zająć się przeprowadzaniem kampanii promujących stosowanie zdrowych diet i regularnych ćwiczeń.






